spotykaja sie sasiedzi:
-stary dlaczego wolasz na swoja zone "flanelko"?
-to takie zdrobnienie.
-zdrobnienie od czego?
-od "ty szmato".
Spotyka sie 2 kolegow:
Wiesz,wczoraj bylem na potancowce w remizie ze Staszkiem i jego Kaska
Taak...i jak bylo?pyta kolega
No ten Staszek to jakis popieprzony...tancze z jego Kaska a ten jak nie
podbiegnie
i z calej sily jak nie kopnie Kaske centralnie w cipe
No i co?pyta ten drugi,stalo jej sie cos?
Eeeee Kasce to nic ale mi to **** trzy palce zlamal....
_____________________
- O widzi pan. Pan nie zapiął pasów i na pierwszy rzut oka to żebra i ręce
połamane, nogi z lekka.... A widzi pan? Kierowca... człowiek rozważny,
zapiął pasy i popatrzy pan: siedzi taki całkowicie spokojny... jak żywy....
_______________
Wczoraj na skrzyzowaniu rownorzednym zderzyly sie BMW 850 mercedes w202
2.2cdi kolor MINOS . Kierowcy i pasazerowie BMW odniesli niegrozne rany
postrzalowe.
_______________________
Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w
ręku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czycie Kowalski zwariowali, nago do pracy?!Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W
pewnym momencie ganie wiatło i słychać hasło - krawaty na żyrandol. Światło
się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Ganie wiatło, hasło - Panie do
naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu ganie wiatło, hasło - Panowie
do naga. Zapala się - Panowie nago. Ganie po raz kolejny, hasło - Panowie do
roboty...
No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.
_____________________
Mąż przychodzi do seksuologa:
- Doktorze, żona mnie do pana przysłała. Jej się nie podoba, że ja kończę
wcześniej niż ona...
- O ile wcześniej?
- Godzinę, półtora...
- Hmmm.... A co Pan przez ten czas robi?
- Do domu wracam...
______________
Polak w Anglii poszedł do dentysty, niestety, nie znał angielskiego.
Więc gestami pokazuje, że ząb go boli i pokazuje na te kleszcze do
wyrywania. Dentysta pyta go: który. Na co Polak: "tu". No to wyrwał mu dwa.
Ten wraca do kolegów i się dziwi, czemu mu dwa wyrwał. Koledzy go
uświadomili, że fonetycznie "tu" oznacza dwa po angielsku, więc zrobił, co
mu zlecono.
Jakoś tydzień później rozbolał go ząb z drugiej strony szczęki, więc znowu
do tego dentysty. Pomny pouczeń kolegów na zapytanie dentysty wskazał ząb i
powiedział "ten".
_____________________
- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Też!
________________
Stary hydraulik, fachura, do swojego pomocnika:
- Słuchej sie Heniuś! Podej mnie tera francuza!
- A tera, Heniuś, stań mnie koło tej wielkiej ruły!
- A jak powiem 'JUŻ', to z całej siły zakręcisz mnie, Heniuś, zawór.
- JUŻ!!!
- Aaaaaaaaałłłłaaaaaaaaaa!!!!!!!
_________________
Stary lord rozpoczyna dzień. Pyta więc swojego służącego Johna o plan dnia:
- John, co mamy dzisiaj na śniadanie?
- Owsiankę, sir.
- Na drugie śniadanie?
- Owsiankę, sir.
- A na obiad?
- Owsiankę, sir.
- Na podwieczorek?
- Owsiankę, sir.
- A na kolację?
- Pieczeń, sir.
- Oooooo!
- Żartowałem, sir.
_________________
Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do
jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do
następnych stojących w kolejce faceta z kobietą z tym samym pytaniem na co
facet odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
_______________
- Mówiłam ci tyle razy żebyś nie przeszkadzał mi w kuchni - mówi żona do
męża.
- Zamknąłeś książkę kucharską i teraz nie wiem co będzie na obiad.
____________
Wróżka mówi do klientki:
- Mąż panią zdradza.
- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.
________________
Szpital. W pokoju pacjenta dzwoni telefon:
- Słucham?
- Tu ordynator. Niestety ma pan świńską grypę. Będziemy pana leczyć terapią
naleśnikową.
- A to pomoże?
- Nie wiadomo. Ale naleśniki do jedyna rzecz do jedzenia, jaka przejdzie w
szparze pod drzwiami.
______________