<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wszystko o wentylacji &#187; humor</title>
	<atom:link href="http://balakala.info.pl/category/humor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://balakala.info.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 May 2010 20:33:52 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Trochę humoru</title>
		<link>http://balakala.info.pl/2009/10/troche-humoru/</link>
		<comments>http://balakala.info.pl/2009/10/troche-humoru/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 15:27:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://balakala.info.pl/?p=92</guid>
		<description><![CDATA[Eugenia ma problem i pisze do męskiego miesięcznika
Proszę o pomoc.
Jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed
TV. Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa.  Wróciłam
pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy weszłam nie mogłam
uwierzyć własnym oczom. Mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów. Ja mam
32 lata, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Eugenia ma problem i pisze do męskiego miesięcznika</p>
<p>Proszę o pomoc.<br />
Jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed<br />
TV. Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa.  Wróciłam<br />
pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy weszłam nie mogłam<br />
uwierzyć własnym oczom. Mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów. Ja mam<br />
32 lata, maż 34, a córka sąsiadów 22. Byliśmy z mężem razem od 10 lat.  Kiedy<br />
go skonfrontowałam, załamał się i wyznał, że miał te relacje przez ostatnie<br />
6 m-cy. Od czasu kiedy stracił prace, miał potężny dół i czuł się  zupełnie bezwartościowy.<br />
Postawiłam ultimatum: albo ona albo ja.<br />
Kocham męża, ale od czasu postawienia przeze mnie tego warunku nastąpiły<br />
&#8220;ciche dni&#8221;. Odmówił pójścia na terapię rodzinną i czuję, że tracę z nim<br />
kontakt.</p>
<p>Droga Redakcjo, błagam o pomoc.</p>
<p>Z poważaniem</p>
<p>Eugenia<br />
<span id="more-92"></span><br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<br />
Odpowiedź:</p>
<p>Droga Eugenio.</p>
<p>Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka.<br />
Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa. Jeśli dopływ<br />
paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu  elektrycznego w<br />
systemie wtryskowym. Jeśli jest on w porządku, prawdopodobnie błąd leży w<br />
pompie paliwowej podającej zbyt niskie ciśnienie do silnika.<br />
Mam nadzieję, że to pomoże.</p>
<p>Z poważaniem</p>
<p>Sławek</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://balakala.info.pl/2009/10/troche-humoru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Druga garść świnskiego humoru</title>
		<link>http://balakala.info.pl/2009/10/druga-garsc-swinskiego-humoru/</link>
		<comments>http://balakala.info.pl/2009/10/druga-garsc-swinskiego-humoru/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 15:23:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://balakala.info.pl/?p=89</guid>
		<description><![CDATA[Przy łóżku umierającaj zony siedzi facet.
- Moze cos ci potrzeba kochanie &#8211; pyta smutnym glosem
- Chcialabym &#8211; odpowiada cichutko zona &#8211; zebys mnie jeszcze raz przelecial.
- Oj taka slaba przeciez jestes, no ale jak bardzo chcesz &#8230;&#8230;&#8230;
I gosc wlazi do lózka, robi co zona sobie zazyczyla a potem przytulony do
niej zasypia ze zmeczenia.
Budzi sie po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przy łóżku umierającaj zony siedzi facet.<br />
- Moze cos ci potrzeba kochanie &#8211; pyta smutnym glosem<br />
- Chcialabym &#8211; odpowiada cichutko zona &#8211; zebys mnie jeszcze raz przelecial.<br />
- Oj taka slaba przeciez jestes, no ale jak bardzo chcesz &#8230;&#8230;&#8230;<br />
I gosc wlazi do lózka, robi co zona sobie zazyczyla a potem przytulony do<br />
niej zasypia ze zmeczenia.<br />
Budzi sie po jakims czasie a zona w swietnej formie krzata sie po kuchni<br />
przygotowujac obiad. Facet zrywa sie z poscieli i wola :<br />
- Kochanie co sie stalo ? Przeciez taka chora bylas ?<br />
- A to ten seks z toba tak mi pomógl &#8211; informuje go z usmiechem kobieta.<br />
Facet siada ciezko na stolku i smutnieje.<br />
- Co jest, nie cieszysz sie ze wyzdrowialam ?<br />
- Nie o to chodzi &#8211; mówi maz &#8211; tylko jakbym wiedzial, ze mam takie<br />
mozliwosci to i babcie Zosie bym uratowal i wujka Zdziska&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.<br />
<span id="more-89"></span><br />
Głuchoniemy przychodzi do apteki, żeby kupić prezerwatywy. W żaden sposób<br />
nie może porozumieć się z aptekarzem. Nawet na półce nie ma wystawionych<br />
żadnych opakowań z kondomami. Klient wyciąga więc narzędzie na ladę i<br />
kładzie przy nim 10 zł. Aptekarz patrzy, patrzy, też wyciąga penisa na ladę<br />
i kładzie 10 zł. Później chowa przyrodzenie, zabiera swój banknot i banknot<br />
głuchoniemego. Gość się wkurzył. Macha rękoma, przeklina w języku migowym.<br />
Aptekarz na to:<br />
-Jak nie umie się przegrywać, to się nie zakłada!</p>
<p>- Kochanie, muszę Ci coś wyznać!<br />
- ?<br />
- W młodości wystąpiłam w niemieckim filmie.<br />
- Nie wiedziałem, kochanie, że znasz niemiecki!<br />
- Kotku, to nie była duża rola. Po niemiecku to w sumie tylko było: &#8220;Ja, ja,<br />
ja!!! Das ist fantastisch!!!&#8221;</p>
<p>Wraca człowiek do domu. Wchodzi do sypialni, a na łóżku żona leży nago w<br />
pozycji pajacyjka, oddychając ciężko i z wypiekami na twarzy. Facet<br />
przezornie sprawdza szafę i pod łóżkiem, nikogo nie ma. Wzrusza ramionami i<br />
idzie do kuchni. W garach nic, lodówka pusta.<br />
- Co jest to żarcia? &#8211; krzyczy do żony<br />
- Nic nie ma, nie miałam nawet czasu na zakupy wyjść&#8230; &#8211; dyszy żona<br />
Facet marszczy się i dla uspokojenia bierze na ręce domowego sierściucha.<br />
Patrzy chwilę na oblizującego się kota, węszy i krzyczy z wyrzutem:<br />
- Dla mnie nic nie ma, a ten tutaj rybki sobie jadł!</p>
<p>Idzie gościu ulicą w nocy i słyszy, że w krzakach się walą.<br />
Podchodzi bliżej, a tu parka się dupczy i jeszcze dziesięciu facetów czeka w<br />
kolejce.<br />
Gościu pyta: &#8220;można też?&#8221;<br />
- Jasne, stawaj do kolejki ona wszystkim daje!<br />
W końcu się doczekał. Nagle w środku numeru coś go oślepiło. Patrzy, a tam<br />
Policjant z latarką.<br />
- Co pan tu robi?<br />
- Dupcze się z żoną.<br />
- Przepraszam, tego nie mogłem wiedzieć.<br />
- Ja też nie, dopóki pan z tą latarką nie przyszedł</p>
<p>- Czy o ch*ju mogą powstać legendy?<br />
- Oczywiście, bo przechodzi z ust do ust.</p>
<p>Na wiejskim przystanku, gdzie od dawna już autobusy nie kursują, siedzą trzy<br />
koleżanki i pestki z dyni łuskają, nuda na całego, lekko kaleczona rzadkim<br />
rechotem.<br />
Niespodzianie zza zakrętu wyjeżdża stary brudny ciągnik, bez kabiny i<br />
podjeżdża pod przystanek.<br />
Zza kierownicy wychyla się zarośnięta morda miejscowego autochtona, która<br />
przekrzykując warkot rzuca.<br />
- Mirka! Mirka!<br />
- Czego?<br />
- Idziemy na ruchaczkę?<br />
Mirka szturchając koleżanki, z uśmiechem i wyrazem błogości na twarzy.<br />
- Wie, jak mnie podejść, nosz kurde, wymiękam przy nim&#8230;.</p>
<p>Pani zwraca się na lekcji geografii:<br />
- Jasiu, pokaż Włochy.<br />
- Alaskę też?</p>
<p>Przychodzi prawnik do lekarza z okropnie spuchniętym penisem.<br />
- Co się panu stało?<br />
- To oczywiście była kobieta, nie odkurzacz &#8211; i tej wersji będziemy się<br />
trzymać&#8230;</p>
<p>Dwóch starszawych jegomościów gawędzi o seksie:<br />
- Nadal mogę dwukrotnie!<br />
- A który raz sprawia ci największą przyjemność?<br />
- Myślę, że ten zimą.</p>
<p>Na polance w lesie wylądowało UFO, para: on i ona. No i chciał los, na<br />
polanie w trawie nakryli na &#8220;bara-bara&#8221; ludzką parę. Kosmici<br />
popatrzyli,pokiwali głowami i pokazują, że możnaby się wymienić partnerami.<br />
Dogadali się. Ziemianka poszła z kosmitą, ten się rozebrał ze skafandra, ona<br />
na niego patrzy&#8230; krótki jakiś&#8230; pokazuje mu że króciutki, na co on jej,<br />
że nic się nie stało, zakręcił swoim lewym uchem, a interes się wydłużył jak<br />
podnośnik hydrauliczny. Na to ziemianka już pełna uznania reklamuje jednak<br />
jego grubość, że za mizerny. No to kosmita pokręcił drugim uchem i interes<br />
się zrobił szeroki.<br />
Na drugi dzień spotykają się razem, ziemianin pyta swojej ziemskiej<br />
dziewczyny: &#8220;No i jak tam było ?&#8221;<br />
Ona na to: &#8220;Super facet z tego ufoludka, no szok. A co u ciebie ?&#8221;<br />
On: &#8220;E&#8230;. ja to na jakąś zboczoną ufo-babę trafiłem. Całą noc mnie za uszy<br />
kręciła&#8230;&#8221;</p>
<p>Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do pogrzebu. Odkrywa<br />
jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka.Odcina go, aby pokazać żonie<br />
ten ewenement. Chowa go do teczki i przynosi do domu.<br />
- Kochanie, patrz, co odkryłem!<br />
Żona na to:<br />
- O Boże, Rysiek nie żyje</p>
<p>Na plaży dla nudystów rozmawiają dwa penisy. Jeden śliczny, wypasiony a<br />
drugi jakiś taki szary i pomięty.<br />
- Ładnie wyglądasz &#8211; mówi ten brzydki.<br />
- Wiesz &#8211; dumnie odpowiada piękniś &#8211; bo ja strzelę jedno ruchanko i potem<br />
tydzień odpoczywam.<br />
- To masz fajnie, ja dzień w dzień &#8220;rąbię&#8221; po pięć, sześć razy. Nie mam,<br />
kiedy odpocząć&#8230;<br />
- To spróbuj się nie podnosić &#8211; radzi pierwszy &#8211; Słyszałem, że to pomaga.<br />
- Gówno tam pomaga &#8211; odpowiada ze złością ten &#8220;pracowity&#8221; &#8211; Kiedyś się nie<br />
podniosłem, to mnie kurwa mało nie zjedli!</p>
<p>Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:<br />
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.<br />
Klasa na to chórem:<br />
- Spadaj ty stara dziwko!<br />
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.<br />
- Koleżanko &#8211; mówi dyrektor. &#8211; Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.<br />
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:<br />
- Cześć, małe s&#8230;..syny!<br />
- Czołem, łysy ch&#8230;!<br />
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.<br />
- Na globus? &#8211; dziwi się klasa. &#8211; A co to jest globus?<br />
- Od tego właśnie zaczniemy&#8230;</p>
<p>- Tatusiu, co to znaczy paranoja ?<br />
- Idź do kuchni i spytaj się siostry, mamy i babci, czy by się oddały, gdyby<br />
jakiś facet dawał im za to 100 dolarów.<br />
Po chwili synek wraca z kuchni.<br />
- Siostra powiedziała, że zrobiła by to bez wahania, mama, że za 200, a<br />
babcia to nawet za 50.<br />
- Widzisz synu, mamy w domu trzy k***y, a brakuje nam pieniędzy. I to jest<br />
właśnie paranoja</p>
<p>Młodszy brat pyta starszego jak napisać kartkę wlentynkową. Starszy doradza:<br />
-Nie można od razu wyrazić wszystkiego co czujesz. Spróbuj na początku być<br />
romantyczny a na koniec dorzuć coś w stylu macho. Młodszy posłuchał i<br />
napisał:<br />
-Na górze róże, na dole fiołki&#8230; Ssij pałę !</p>
<p>Dziewczyna w sytuacji intymnej z chłopakiem. On pyta:<br />
- Mogę mówić do ciebie Ewa?<br />
- Ale ja mam na imię Danka. Dlaczego Ewa?<br />
- Bo&#8230; będziesz moją pierwszą.<br />
- Dobra. A ja mogę mówić do ciebie Peugeot?<br />
- Dlaczego?<br />
- Bo będziesz moim 206</p>
<p>- Jasiu! Co robisz na strychu?!<br />
- Wale konia, babciu!<br />
- To bij bydlaka! Po co tam wlazil?!</p>
<p>Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.<br />
Zdziwiony lekarz pyta:<br />
- Boli pana?<br />
- Nie boli.<br />
- To może za duży?<br />
- Nie, wcale nie.<br />
- A co, za mały?<br />
- Nie. Nie jest za mały.<br />
- To co w końcu?!<br />
- Fajny, nie?!</p>
<p>Szef do sekretarki:<br />
- Jolu, jaki mamy dziś dzień?<br />
- Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny&#8230;</p>
<p>Dwóch murzynów sika z mostu i jeden mówi:<br />
- Ale woda zimna<br />
Na to drugi:<br />
- A jakie dno mulaste</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://balakala.info.pl/2009/10/druga-garsc-swinskiego-humoru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Garść dowcipów</title>
		<link>http://balakala.info.pl/2009/10/garsc-dowcipow/</link>
		<comments>http://balakala.info.pl/2009/10/garsc-dowcipow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 15:21:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://balakala.info.pl/?p=86</guid>
		<description><![CDATA[Przychodzi mężczyzna do ginekologa.
- Prosze pana ale ja jestem lekarzem od kobiecych spraw.
- To nic panie doktorze ja mam tylko jedno pytanie, prosze mi powiedziec czy
łechtaczka jest do przodu czy do tylu od pochwy?
- No, do przodu.-odpar ginekolog.
-Ku*wa mac!! Bawilem sie 3 godziny hemoroidem!!!

Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego, kupić nowy celownik teleskopowy do
ulubionej dwururki. Sprzedawca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przychodzi mężczyzna do ginekologa.<br />
- Prosze pana ale ja jestem lekarzem od kobiecych spraw.<br />
- To nic panie doktorze ja mam tylko jedno pytanie, prosze mi powiedziec czy<br />
łechtaczka jest do przodu czy do tylu od pochwy?<br />
- No, do przodu.-odpar ginekolog.<br />
-Ku*wa mac!! Bawilem sie 3 godziny hemoroidem!!!<br />
<span id="more-86"></span><br />
Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego, kupić nowy celownik teleskopowy do<br />
ulubionej dwururki. Sprzedawca podał mu teleskop i powiedział:<br />
- Niech pan wypróbuje. Proszę popatrzeć na tamto wzgórze, powinien pan<br />
zobaczyć mój dom. Facet zastosował się do zaleceń sprzedawcy i po chwili<br />
zaczął się śmiać.<br />
- Co w tym śmiesznego? &#8211; zapytał sprzedawca.<br />
- Widzę nagiego mężczyznę i nagą kobietę baraszkujących w tym domu.<br />
Sprzedawca wyrwał mu lunetę, popatrzył, po czym powiedział:<br />
- Dam panu za darmo dwie kule, jeśli odstrzeli pan głowę mojej niewiernej<br />
żonie i jaja jej gachowi! Klient jeszcze raz przyłożył lunetę do oka:<br />
- Wie pan co, chyba potrafię zrobić to jedną kulą&#8230;</p>
<p>Na przesłuchaniu policjant mówi<br />
- To niech pan opowie jak to było<br />
- No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć<br />
- Napastowali pana?<br />
- Nie..na sucho pojechali.</p>
<p>Na ławce w londyńskim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana<br />
kobieta, czytając z zainteresowaniem jakąś książkę. W pewnym momencie<br />
dosiada się brudny, zapuszczony kloszard i z zatłuszczonej gazety zaczyna<br />
wyciągać nadgryzioną kanapkę.<br />
- Może się pani poczęstuje? &#8211; pyta.<br />
- Nie, dziękuję! &#8211; odpowiada zniesmaczona kobieta.<br />
Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim śmietniku i wyciąga z<br />
niego batonik czekoladowy, lekko już zazieleniały.<br />
- A może coś słodkiego? &#8211; pyta.<br />
- Nie, dziękuję! &#8211; ostrym głosem odpowiada kobieta.<br />
- Mniemam, iż na laseczkę też nie mogę liczyć&#8230;? &#8211; zagaduje kloszard.</p>
<p>Został przydzielony, z braku miejsc, do celi ze skazanymi na długoletnie<br />
wyroki więźniami. Wchodzi, a tam na ośmiu wyrach siedzi jedenastu<br />
wytatuowanych, nieogolonych, muskularnych klientów. Patrzą na siebie i po<br />
chwili herszt celi wstaje i mówi:<br />
- Słuchaj no koleś, w tej celi obowiązują pewne przepisy. Wybieraj: albo cię<br />
wszyscy zerżniemy w d***, albo wydłubiemy ci jedno oko.<br />
W tym momencie gościu zaczyna walić w drzwi i krzyczeć:<br />
- Strażnik, strażnik dlaczego posadziliście mnie z samymi ciotami?<br />
Zabierzcie mnie do normalnych facetów, nie chcę z tymi cwelami<br />
Wku**ny herszt podchodzi i z gniewnym wyrazem twarzy pyta:<br />
- Dlaczego ty gnoju uważasz nas za cioty?<br />
- A bo jakoś nie widzę wśród was jednookich.</p>
<p>David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego<br />
od ucha do ucha.<br />
- John, coś ty taki zadowolony?<br />
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem&#8230; i nagle podeszła do mnie ruda<br />
piękność&#8230; mówię Ci, stary&#8230; z taaakim biustem. Stanęła i spytała &#8220;Mogę<br />
popływać z Tobą łodzią?&#8221;. Powiedziałem: &#8220;Pewnie, że możesz&#8221;. Wziąłem ją więc<br />
ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię<br />
do niej: &#8220;Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław&#8221;. I wiesz co, stary? Ona<br />
nie umiała pływać. Rozumiesz? Nie umiała pływać!!<br />
Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego<br />
niż wczoraj.<br />
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza&#8230;<br />
- Ech, stary&#8230; muszę Ci opowiedzieć&#8230; woskowałem wczoraj łódź, tylko<br />
woskowałem&#8230; i podeszła super-blondyna, z &#8230; no wiesz&#8230; z taaakim<br />
biustem&#8230; Spytała, czy może popływać ze mną łodzią. &#8220;Jasne&#8221; &#8211; mówię.<br />
Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do niej:<br />
&#8220;Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław&#8221;. Stary&#8230; nie umiała pływać, ta<br />
też nie umiała pływać!!<br />
Parę dni później, w znanym już nam barze, Dave znowu spotyka Johna. Tym<br />
razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.<br />
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?<br />
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem&#8230;<br />
i nagle staje przede mną ponętna brunetka&#8230; piersi&#8230; stary! Taaakie miała.<br />
No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: &#8220;Jasne, że<br />
możesz&#8221;. Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio&#8230; Wyłączyłem<br />
silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem: &#8220;Albo sex, albo płyniesz<br />
wpław do brzegu&#8221;. Ona ściągnęła figi&#8230; Dave! Ona miała członka! Miała<br />
ogromnego członka, stary! A ja&#8230; ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem<br />
pływać!!</p>
<p>Przed wystawą eleganckiego butiku stoi kobieta i ogląda buty. Podchodzi do<br />
niej mężczyzna i mówi:<br />
- Kupię pani te buty, jeśli się pani ze mną prześpi.<br />
Kobieta pomyślała chwilę i mówi:<br />
- No dobrze, ale muszę pana ostrzec, że ja nie lubię seksu.<br />
Poszli do niego. Kobieta położyła się bez ruchu na łóżku, zostawiając sobie<br />
na nogach nowe buty i przez cały czas leży jak kłoda. Gdy facet miał już<br />
kończyć, ona zadarła do góry nogi i krzyczy:<br />
- O, taaaak! Jeeest! Super!!!<br />
Facet zdziwiony:<br />
- Myślałem, że pani nie lubi seksu.<br />
- Nie lubię, ale strasznie się cieszę na te nowe buty!</p>
<p>New York. W barze do extra-prostytutki podchodzi gość i mówi, ze chciałby<br />
Się zabawić.<br />
- Zgoda, ale pamiętaj, ze jestem najlepszą prostytutką w tym mieście i drogo<br />
się cenię.<br />
- Mam 100$ &#8211; może być?<br />
- Za 100$ mogę cię najwyżej zaspokoić ręką.<br />
- Co??? Za 100$ ręką??? Chyba żartujesz!!!<br />
- Wyjdź przed bar, coś ci pokażę. Wychodzą.<br />
- Widzisz to ferrari? Jest moje. Mam je Tylko za robienie ręką. Jestem<br />
najlepsza.<br />
W koncu gość zgadza się. Jest mu dobrze<br />
jak nigdy dotąd. &#8220;Rzeczywiscie jest najlepsza&#8221; &#8211; myśli.<br />
Następnego dnia przychodzi znów do baru, podchodzi do prostytutki i mówi:<br />
- Dziś mam 500$, zabawimy się?<br />
- Za 500$ mogę ci najwyzej zrobić loda.<br />
- Co??? Loda za 500$???<br />
- Wyjdź przed bar, cos ci pokażę.<br />
Wychodzą.<br />
- Widzisz ten wieżowiec? Jestem jego wlascicielką. Tylko za robienie loda.<br />
Jestem najlepsza.<br />
Gość zgadza się i ma taki orgazm, jak nigdy w życiu. Następnego dnia wraca<br />
do baru:<br />
- Dziś mam 1000$ i chciałbym się pobawić twoją cipką.<br />
- Wyjdźmy przed bar.<br />
Wychodzą. Prostytutka pokazuje gościowi widoczną w oddali panoramę<br />
Manhattanu.<br />
Gość łapie się za glowę i krzyczy:<br />
- No nie!!! Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że&#8230;<br />
Na to prostytutka:<br />
- No co ty. Gdybym miała cipkę, to wszystko byłoby moje&#8230;</p>
<p>Na stopa zabrala sie dziewczyna. Po chwili jazdy kierowca pyta sie :<br />
- Nie boisz sie tak jezdzic autostopem? No wiesz, jestes ladna, atrakcyjna.<br />
Móglbym wykorzystac sytuacje, skręcić do<br />
lasu i &#8230; .<br />
- Wie pan, wychodze z takiego zalozenia &#8211; lepiej miec 15 cm w dupie niz 25<br />
km w nogach.</p>
<p>Przychodzi chłopak do spowiedzi:<br />
- Proszę księdza, uprawiałem sex oralny.<br />
- O! Ciężki grzech. A z kim?<br />
- Nie mogę księdzu powiedzieć .<br />
- Może z Kryśką od Zarębów?<br />
- Nie.<br />
- A może z Kaśką od Kowali?<br />
- Nie.<br />
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!<br />
- No naprawdę nie mogę, proszę księdza.<br />
- To może z Zośką od Graboszy?<br />
- Nie.<br />
- Idź, nie dam ci rozgrzeszenia.<br />
Wychodzi chłopak z kościoła &#8211; czekają na niego kumple.<br />
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie? &#8211; pytają.<br />
- Nie, ale namiarów parę mam.</p>
<p>Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go,<br />
ze córka nieustannie cierpi na mdłości.<br />
Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym<br />
miesiącu ciąży.<br />
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z<br />
żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko?<br />
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam &#8211; zapewniła córeczka.<br />
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal.<br />
- Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona<br />
mamuśka.<br />
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się<br />
jasna gwiazda i przybywa trzech króli.<br />
I za nic cholera nie chce tego przegapić.</p>
<p>Przychodzi pijany facet w dniu wypłaty do domu o 23.00 i żona pyta:<br />
- Gdzie wypłata ?<br />
- Przepiłem, ale przyniosłem ci słonia!!!<br />
- Jakiego słonia ?<br />
Na to facet wyciąga kieszenie i mówi:<br />
- To są uszy, a trąbe wyciągnij sama !!!</p>
<p>Ona do niego:<br />
- Nie będę się więcej z Tobą kochać?<br />
- Dlaczego? Bo mam za dużego penisa?<br />
- Raczej na odwrót<br />
- penisa dużego za mam? Dlaczego</p>
<p>Zatroskany mąż przyprowadza chorowitą żonę do lekarza i prosi o zbadanie co<br />
z nią się dzieje.<br />
Po kilkunastu minutach zniecierpliwiony wchodzi do gabinetu, a tam żona na<br />
kolanach, już zmęczona robi lekarzowi dobrze&#8230;<br />
Zdziwiony pyta:<br />
- I co jej w końcu dolega?<br />
- Ona już długo nie pociągnie&#8230;</p>
<p>- Odwróć się i zdejmij majtki!<br />
- Nie, Leszek, nie chcę w d..ę!<br />
- Nie bój się, Sylwia, to nie boli.<br />
- A Ksenia mówiła, że boli!<br />
- Ksenia się wierciła, nie mogłem trafić to i może zabolało.<br />
- Leszek&#8230; wstydzę się&#8230;<br />
- Sylwia, znamy się przecież do lat&#8230; Przecież nie możesz się mnie<br />
wstydzić, Sylwia!<br />
- To&#8230; to&#8230; to zamknij oczy, Leszek!<br />
- Ku***, jak zamknę, to nie trafię!<br />
- Leszek, to weź jakoś&#8230; inaczej!<br />
- Inaczej&#8230; inaczej! Otwórz usta! Weź do buzi, łyknij! Dobrze&#8230;.<br />
A teraz idź do poczekalni i powiedz, żeby weszła następna. Pierdzielone<br />
baby, jak się one tej szczepionki od grypy boją! Tylko: &#8216;tabletka&#8217; i<br />
&#8216;tabletka&#8217;.</p>
<p>Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka<br />
odpowiada:<br />
- No więc tak: węzły, między węzłami te&#8230; no&#8230; &#8211; zacięła się i nie może<br />
sobie przypomnieć o kolankach.<br />
Profesor próbuje ją naprowadzić:<br />
- To może pytanie pomocnicze? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego?<br />
- No mam.<br />
- Chodzicie do kina?<br />
- No.. tak, czasem.<br />
- A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak?<br />
- No&#8230; &#8211; dziewczyna lekko się rumieni.<br />
- No to, co takiego jest jeszcze w tej łodydze?<br />
- Aparaty szparkowe???</p>
<p>Biznesmen wyjechał w interesach do Japonii. Chcąc umilić czas zamówił sobie<br />
na wieczór gejszę. Podczas stosunku dziewczyna krzyczy:<br />
-Nashiga yama! Nashiga yama!<br />
Facet nie znał japońskiego, ale pomyslał, że gejsza pewnie z rozkoszy<br />
krzyczy &#8220;Brawo&#8221;. Następnego dnia grał w golfa z japończykami z hotelu. W<br />
pewnym momencie jeden z nich wyjątkowym zgrabnym uderzeniem umieścił piłkę w<br />
dołku.<br />
-Nashiga yama! &#8211; wykrzyknął biznesmen. Wszyscy spojrzeli na niego zdziwieni.<br />
-Jak to nie ta dziura??</p>
<p>Jasiu wchodzi wieczorem do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69.<br />
Chwilę się przygląda, po czym wrzeszczy:<br />
- I wy mi zabraniacie dłubania w nosie ??????</p>
<p>W barze siedzi facet i sączy powoli drinka. Nagle podchodzi do niego<br />
atrakcyjna kobieta. Gdy barman wlał jej szklankę soku pomarańczowego, facet<br />
przy barze odezwa się do niej:<br />
- Świętuję dzisiaj.<br />
- Ja również świętuję &#8211; odparła kobieta, stukając szklanką o jego szklankę.<br />
- Co pani świętuje?<br />
- Przez kilka lat próbowałam zajść w ciążę, w końcu dziś ginekolog<br />
powiedział mi, że jestem w ciąży.<br />
- Gratuluję! &#8211; odrzekł mężczyzna, wznosząc szklankę. &#8211; A ja jestem farmerem<br />
i od lat zajmuję się hodowlą kur. W tym roku jakoś nie chciały jajek znosić,<br />
ale od wczoraj wszystko wróciło do normy.<br />
- Jak pan tego dokonał? &#8211; pyta kobieta.<br />
- Zamieniłem koguta.<br />
- Co za zbieżność! &#8211; odpowiada kobieta.</p>
<p>Naga dziewczyna opala się na trawce. Nagle między jej nogami wykopuje się<br />
krecik, rozgląda się, patrzy w wiadome miejsce i pyta:<br />
- Jeżyk&#8230;???<br />
Cisza, więc podchodzi bliżej i powtarza:<br />
- Jeżyk&#8230;?!<br />
Brak odpowiedzi. Podchodzi więc jeszcze bliżej, wącha i pyta:<br />
- Jeżyk, żyjesz???</p>
<p>Wpada facet do apteki i krzyczy:<br />
- Ludzie! Przepuście mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!!!<br />
Ludzie poruszeni przepuścili, facet podbiega do okienka i krzyczy:<br />
- Dwie prezerwatywy proszę&#8230;</p>
<p>Naukowiec skrzyżował wesz i świetlika. Szalenie dumny z siebie prosi o<br />
Nagrodę Nobla.<br />
- Wszystko to oczywiście fajne, interesujące i nadzwyczajnie, lecz, że tak<br />
powiem, jakie jest praktyczne zastosowanie Waszego wynalazku???<br />
- Już przedstawiam: Leżycie ciemną nocą, sam jeden w chłodnej pościeli,<br />
strasznie samotny, cale ciało swędzi, nikt was nie kocha, życie zdaje się<br />
mdłe i nikczemne, gotowi jesteście szlochać z litości nad samym sobą&#8230; i<br />
nagle odrzucacie koc, a tam&#8230; LAS VEGAS!!!!!!!!!!</p>
<p>Wyjeżdżając na krucjatę, Artur (król, ten od okrągłego stołu) postanowił<br />
sprawić swej żonie pas cnoty. Poszedł tedy do kowala, a ten zaoferował mu<br />
najnowszy krzyk mody &#8211; pas z gilotynką! Kupił więc go Artur, żonie założył,<br />
kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę. Wrócił po kilku latach, no i<br />
oczywiście zechciał sprawdzić, czy aby jego wierni rycerze nie okazali się<br />
wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry. Ustawił ich w<br />
rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: 11 rycerzy miało<br />
równiutko przycięte ptaszki. Z jednym wyjątkiem &#8211; Lancelot z dumą<br />
prezentował nienaruszone przyrodzenie. Moi wspaniali rycerze okazali się<br />
bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty,<br />
wierny Lancelocie, mi się ostałeś&#8230; &#8211; biada Artur i spogląda wyczekująco na<br />
Lancelota, by ten coś powiedział.<br />
Ale Lancelot milczał&#8230;</p>
<p>Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z instruktorem.<br />
Nagle dziewczyna zaczyna szukać ręką nerwowo&#8230; i mówi:<br />
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!<br />
Instruktor uspokaja:<br />
- Poszukaj, sprawdź po prawej.<br />
Po chwili dziewczę krzyczy uradowane:<br />
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!<br />
- Ty się, kurna, nie reklamuj, tylko wspinaj!</p>
<p>Sułtan złapał na pustyni Polaka, Ruska i Niemca. Kazał im podać liczbę,<br />
której nie potrafiłby ogarnąć i aby była tak wielka, że nie potrafiłby sobie<br />
jej wyobraźić. Niemiec mówi: milion. Na to sułtan ze śmiechem odpowiedział:<br />
patrz, tam jest moje królestwo, w którym jest milion mieszkańców. Niemiec<br />
zginął. Rusek mówi: miliard. Sułtan pokazał na piach. Patrz tam jest miliard<br />
ziarenek. Rusek zginął. Polak mówi: w ch*j. Na to sułtan wytrzeszczył oczy i<br />
wypuśił Polaka. Po chwili sułtan dogonił Polaka idącego po pustyni i mówi:<br />
Polak, co to za liczba?<br />
- Widzisz tamtą palme?<br />
- No, widze. I to jest w ch*j?<br />
- Nie, w ch*j to w piz*u dalej.</p>
<p>W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech<br />
jest identycznych. Pyta się:<br />
- Czy wy jesteście trojaczkami?<br />
- Tak &#8211; odpowiadają dzieci.<br />
- A jak się nazywacie?<br />
- Krzysio &#8211; mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.<br />
- Zdzisio &#8211; mówi piskliwym głosem drugie dziecko.<br />
- Władysław &#8211; mówi grubym basem trzecie dziecko.<br />
Pani pyta:<br />
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie glosy, a ty taki gruby?<br />
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pic piwo</p>
<p>Warzywniak. Wkolejce stoją trzy młode kobiety. Sprzewawczyni do pierwszej:<br />
- Co podać?<br />
- Ogórka długiego i cienkiego.<br />
Zapokowała, strzepnęła pieniądze do kasy i do następnej:<br />
- A dla pani?<br />
- Ogórka krótkiego i grubego.<br />
Zważyłą, zapakowała, strzepnęłą banknot i do ostatniej:<br />
- A dla pani jakoego ogórka?<br />
- Obojętnie, robię sałatkę.</p>
<p>Wiejskie wesele w remizie w Siemianowie (za Dziekanowicami ;P). Zabawa na<br />
całego. Koło północy na salę wpada wodzirej.:<br />
- Koniec wesela &#8211; krzyczy do mikrofonu &#8211; Pan młody złapał komendanta OSP jak<br />
ruchał pannę młodą..<br />
Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać &#8220;salę balową&#8221;.<br />
Nagle wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon :<br />
- Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.</p>
<p>Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi:<br />
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm&#8230; Kiedy umarł Stalin, umarł<br />
stalinizm&#8230;<br />
- Dziadku Onanie, nie umieraj!</p>
<p>- Co to jest: leży pod brzózką i stęka?<br />
- Sekretarka dyrektora Brzózki.</p>
<p>Dwóch pijanych facetów przy barze. Jeden do drugiego:<br />
- Ty patrz, kostka lodu z dziurką&#8230;<br />
- I co sie podniecasz&#8230; Ja żyję z taką od piętnastu lat&#8230;</p>
<p>Tatuś tłumaczy synkowi zasady urozmaiconego pożycia seksualnego.<br />
Gestykuluje, miota się po podłodze, wygina niewidzialną partnerkę na<br />
wszystkie strony, obrazowo ze szczegółami przedstawia każdą możliwą i<br />
niemożliwą pozycję. Synek tymczasem siedzi skulony na fotelu, czerwony jak<br />
burak, uszy mu płoną, rumieńce wypełzły na buzię, głowę coraz bardziej wtula<br />
w ramiona, jeszcze trochę i zemdleje. W końcu udaje mu się przerwać<br />
oszalałemu rodzicowi i mówi:<br />
- Ale tatusiu, przestań już proszę! Mówiłem ci, że mam jutro w szkole<br />
historię, wiesz wojny, zabory i takie tam, a ty miałeś mi tylko wytłumaczyć<br />
co to jest NAJEŹDŹCA!</p>
<p>Dwie gospodynie stoją przy pralce:<br />
- Jadźka, ale tak między nami&#8230; anal już próbowałaś ?<br />
- e, zadowolona jestem z Dosi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://balakala.info.pl/2009/10/garsc-dowcipow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śmieszne porady internautów</title>
		<link>http://balakala.info.pl/2009/06/smieszne-porady-internautow/</link>
		<comments>http://balakala.info.pl/2009/06/smieszne-porady-internautow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 22:01:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://balakala.info.pl/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[Porady Internautów:
Pomóżcie! czy specyfiką gumy jest to że nie trzyma się ona na penisie?
Czy każdy tak ma, czy tylko mój chłopak? On musi trzymać ją jedną ręką,
bo mu spada! Wkurza mnie to, ale nie wiem, czy tak wszyscy mają czy nie,
bo to jest mój pierwszy partner. Dodam że spada mu nawet guma typu
&#8220;close fit&#8221;.
Proszę o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Porady Internautów:</p>
<p>Pomóżcie! czy specyfiką gumy jest to że nie trzyma się ona na penisie?<br />
Czy każdy tak ma, czy tylko mój chłopak? On musi trzymać ją jedną ręką,<br />
bo mu spada! Wkurza mnie to, ale nie wiem, czy tak wszyscy mają czy nie,<br />
bo to jest mój pierwszy partner. Dodam że spada mu nawet guma typu<br />
&#8220;close fit&#8221;.<br />
Proszę o poważne odpowiedzi!</p>
<p>POMOC:<br />
- Musi u nasady takim zipem spiąć.</p>
<p>- Albo cybancik na śrubkę.</p>
<p>- Proponuje posypać solą, ja tak sypię na schody i się nie ślizgam.</p>
<p>- Wydaje mi się, że po prostu źle ją zakłada.</p>
<p>- Na lewą stronę?</p>
<p>- Nie, do góry nogami.</p>
<p>- To może niech założy sobie tez na jajka.</p>
<p>- Uszyj mu szelki. Możesz inspirować się pasem do podwiązek.</p>
<p>- A może niech naciągnie z całej siły i rozciągnięte końcówki niech na<br />
tyłku na supeł zawiąże.</p>
<p>- Załóż mu na palec może ten jest większy od jego małego.</p>
<p>- Spróbuj zmienić firmę gumek, nie wiem czego używacie</p>
<p>- Najlepiej na zimówki Stomil, te się nie ślizgają.. Jeżeli to nie<br />
pomoże to łańcuchy.</p>
<p>- A z kolei mój chłopak używa rozmiaru XL i jeszcze jest za ciasna<br />
wpychamy do połowy, a potem się nie da! Gdzie mogę kupić większe? Proszę<br />
o pomoc i poważne odpowiedzi!</p>
<p>- Tego się nie wpycha do środka, to się zakłada na członka, a potem<br />
się<br />
wkłada członka. Chyba.</p>
<p>- W Kauflandzie są worki jednorazowe 135 l. &#8211; polecam.</p>
<p>- Mój facet ma odwrotny problem .Nawet największa rozmiarowo<br />
prezerwatywa jest za krótka i za ciasna na jego penis.</p>
<p>- Pracujesz w stadninie w Janowie, czy innym malowniczym miejscu?<br />
**********</p>
<p>PROBLEM:<br />
Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo<br />
mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na<br />
oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.</p>
<p>POMOC:<br />
- Przyswieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej<br />
ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz &#8220;potem&#8221;.</p>
<p>- Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru<br />
niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do<br />
reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie.<br />
W tym roku modne jest górskie.</p>
<p>- Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących<br />
informacji.</p>
<p>- Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to<br />
ropniak. A jeśli robi brum i kle &#8211; śmiało lej gaz.<br />
**********</p>
<p>PROBLEM:<br />
BLAGAM O POMOC!!!! &#8211; kolega mi powiedzial, ze plyta DVD lepiej odbija<br />
radar niz zwykla plyta &#8211; podpowiedzcie mi prosze, czy mnie nie<br />
sklamal -bo jesli rzeczywiscie to jest prawda, to czy w kazdym<br />
hipermarkecie jak pojade do miasta bede mógl taka plyte kupic? Na<br />
razie uzywam zwyklej plyty i jestem zadowolony &#8211; nie dostalem zdnego<br />
mandatu!!!<br />
POMOC:<br />
- Powies sobie jeszcze trzy takie plyty &#8211; juz z daleka bedzie widac,<br />
ze jedzie idiota.</p>
<p>- Fakt, oni swoich nie zatrzymuja.</p>
<p>- Jako ze plyta DVD ma wieksza pojemnosc, tak przy wiekszej predkosci<br />
plyta ta lepiej dziala. Tylko pamietaj, ze strona przeznaczona do<br />
zapisu musi byc skierowana w strone policjantów, bo inaczej spowoduje<br />
wzrost predkosci pokazywanej przez radar. Sam stosuje 3 plyty DVD, 2<br />
analogowe (tak na wszelki wypadek) i krawat samoobrony na ewentualne<br />
blokady.<br />
Pozdrawiam.</p>
<p>- To prawda, w nowej wersji F-117A pokryty jest caly plytami DVD i<br />
daltego jest niewykrywalny dla radarów</p>
<p>- Nie jestem pewien z ta plyta DVD, nie próbowalbym, najlepiej<br />
stosowac sprawdzone sposoby, polecem plyte gramofonowa, ona ma<br />
wieksza powierzchnie i bardziej rozprasza wiazke z radaru</p>
<p>- Powies CD, DVD, FDD, HDD, memory stick i ZIPa, to na pewno zaden<br />
policjant cie nie zatrzyma, bo jak cie zobaczy zza zakretu to umrze<br />
ze smiechu.</p>
<p>- Najlepiej radar odbija plyta chodnikowa. Tylko trzeba nia rzucic w<br />
radar z duzej odleglosci, zanim cie &#8216;ustrzeli&#8217; a do tego trzeba sporo<br />
krzepy..&#8221; </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://balakala.info.pl/2009/06/smieszne-porady-internautow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niezły humor</title>
		<link>http://balakala.info.pl/2009/06/75/</link>
		<comments>http://balakala.info.pl/2009/06/75/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 21:57:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://balakala.info.pl/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
-Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.
Przy następnej wizycie pacjent prosi:
-A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w tyłku 
Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
-Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.
Przy następnej wizycie pacjent prosi:
-A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.<br />
-Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.<br />
Przy następnej wizycie pacjent prosi:<br />
-A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w tyłku </p>
<p>Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.<br />
-Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.<br />
Przy następnej wizycie pacjent prosi:<br />
-A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w tyłku </p>
<p>Mnisi zorganizowali konkurs na degustację alkoholu. Pierwszy wystartował zakonnik z Niemiec. Dostaje piwo, próbuje i po chwili mówi:<br />
- Hmm, piwo jasne&#8230;. warzone w południowej Bawarii&#8230;, hmm&#8230;. z chmielu zebranego w 1998 roku.<br />
Oklaski, wiwat. Jako następny do testu podchodzi zakonnik z Francji, któremu jurorzy dali do rozpoznania wino. Zaczyna degustować i mówi:<br />
- Wino czerwone&#8230;. rocznik 78, może 79&#8230; wyprodukowane w okolicach Bordeaux.<br />
Trzeci do konkursu staje mnich z Polski. Sędziowie chcieli z niego zakpić i dali mu bimber. Polak wychylił kieliszek i mówi:<br />
- Żytnia!<br />
Na to sędziowie:<br />
- Brat się chyba pomylił&#8230;<br />
- Chwilunia, chwilunia. Żytnia yyy&#8230;28, mieszkania 17!</p>
<p>Mąż pracujący za granicą napisał do żony:<br />
Kochanie, nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100<br />
calusów..<br />
Jesteś moim skarbem.<br />
Twój mąż &#8211; Maniek<br />
Jego żona odpowiedziała:<br />
Mój najukochańszy,<br />
Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów&#8230;<br />
1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy.<br />
2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach.<br />
3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi.<br />
codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu.<br />
4. Właściciel sklepu nie zgodził się wyłącznie na całusy, więc<br />
dałam mu jeszcze inne rzeczy..<br />
5. Inne wydatki &#8211; 40 całusów.<br />
Nie martw się o mnie, mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to<br />
mi wystarczy do końca miesiąca. A jak zabraknie to mam przeciez<br />
jeszcze zupelnie niezla dupe w zanadrzu.<br />
Daj proszę znać jak mam planowac nastepny miesiac!!!<br />
Twoja najdroższa &#8211; Jola </p>
<p>Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie &#8211; wpadnę.<br />
Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca:<br />
- Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?<br />
Facet się zastanowił i mówi:<br />
- Rękawiczki.<br />
- To proszę podejść do tamtego działu.<br />
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:<br />
- Potrzebuję rękawiczki..<br />
- Zimowe czy letnie?<br />
- Zimowe.<br />
- To proszę przejść do następnego działu.<br />
Facet poszedł:<br />
- Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.<br />
- Skórzane czy materiałowe?<br />
- Skórzane.<br />
- To proszę podejść do działu następnego.<br />
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:<br />
Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.<br />
- Z klamerką czy bez?<br />
- Z klamerką.<br />
- Proszę podejść do następnego stoiska.<br />
Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:<br />
- Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.<br />
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?<br />
- Na rzepy.<br />
- Zapraszam do działu naprzeciwko.<br />
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:<br />
- Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę sobie !<br />
- Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać dokładnie takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje.<br />
Facet idzie dalej:<br />
- Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.<br />
- A jaki kolor? ….<br />
Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi facet z sedesem<br />
świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na<br />
wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:<br />
- Taki mam k*** sedes, a taką glazurę! Dupę już wam wczoraj pokazałem,<br />
więc sprzedajcie mi już wreszcie jakiś papier toaletowy </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://balakala.info.pl/2009/06/75/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[humor] Jeszcze kilka</title>
		<link>http://balakala.info.pl/2009/05/humor-jeszcze-kilka/</link>
		<comments>http://balakala.info.pl/2009/05/humor-jeszcze-kilka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 May 2009 23:04:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://balakala.info.pl/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[spotykaja sie sasiedzi:
-stary dlaczego wolasz na swoja zone "flanelko"?
-to takie zdrobnienie.
-zdrobnienie od czego?
-od "ty szmato". 

Spotyka sie 2 kolegow:

Wiesz,wczoraj bylem na potancowce w remizie ze Staszkiem i jego Kaska

Taak...i jak bylo?pyta kolega

No ten Staszek to jakis popieprzony...tancze z jego Kaska a ten jak nie
podbiegnie

i z calej sily jak nie kopnie Kaske centralnie w cipe

No i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<pre>spotykaja sie sasiedzi:
-stary dlaczego wolasz na swoja zone "flanelko"?
-to takie zdrobnienie.
-zdrobnienie od czego?
-od "ty szmato". 

Spotyka sie 2 kolegow:

Wiesz,wczoraj bylem na potancowce w remizie ze Staszkiem i jego Kaska

Taak...i jak bylo?pyta kolega

No ten Staszek to jakis popieprzony...tancze z jego Kaska a ten jak nie
podbiegnie

i z calej sily jak nie kopnie Kaske centralnie w cipe

No i co?pyta ten drugi,stalo jej sie cos?

Eeeee Kasce to nic ale mi to **** trzy palce zlamal....

_____________________

- O widzi pan. Pan nie zapiął pasów i na pierwszy rzut oka to żebra i ręce
połamane, nogi z lekka.... A widzi pan? Kierowca... człowiek rozważny,
zapiął pasy i popatrzy pan: siedzi taki całkowicie spokojny... jak żywy....

_______________

Wczoraj na skrzyzowaniu rownorzednym zderzyly sie BMW 850 mercedes w202
2.2cdi kolor MINOS . Kierowcy i pasazerowie BMW odniesli niegrozne rany
postrzalowe.

_______________________

Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w
ręku teczka. Kierownik krzyczy:

- Czycie Kowalski zwariowali, nago do pracy?!Kowalski:

- Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W
pewnym momencie ganie wiatło i słychać hasło - krawaty na żyrandol. Światło
się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Ganie wiatło, hasło - Panie do
naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu ganie wiatło, hasło - Panowie
do naga. Zapala się - Panowie nago. Ganie po raz kolejny, hasło - Panowie do
roboty...

No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.

_____________________

Mąż przychodzi do seksuologa:

- Doktorze, żona mnie do pana przysłała. Jej się nie podoba, że ja kończę
wcześniej niż ona...

- O ile wcześniej?

- Godzinę, półtora...

- Hmmm.... A co Pan przez ten czas robi?

- Do domu wracam...

______________

Polak w Anglii poszedł do dentysty, niestety, nie znał angielskiego.

Więc gestami pokazuje, że ząb go boli i pokazuje na te kleszcze do
wyrywania. Dentysta pyta go: który. Na co Polak: "tu". No to wyrwał mu dwa.
Ten wraca do kolegów i się dziwi, czemu mu dwa wyrwał. Koledzy go
uświadomili, że fonetycznie "tu" oznacza dwa po angielsku, więc zrobił, co
mu zlecono.

Jakoś tydzień później rozbolał go ząb z drugiej strony szczęki, więc znowu
do tego dentysty. Pomny pouczeń kolegów na zapytanie dentysty wskazał ząb i
powiedział "ten".

_____________________

- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko!

- Świetnie. A co ze stolcem?

- Też!

________________

Stary hydraulik, fachura, do swojego pomocnika:

- Słuchej sie Heniuś! Podej mnie tera francuza!

- A tera, Heniuś, stań mnie koło tej wielkiej ruły!

- A jak powiem 'JUŻ', to z całej siły zakręcisz mnie, Heniuś, zawór.

- JUŻ!!!

- Aaaaaaaaałłłłaaaaaaaaaa!!!!!!!

_________________

Stary lord rozpoczyna dzień. Pyta więc swojego służącego Johna o plan dnia:

- John, co mamy dzisiaj na śniadanie?

- Owsiankę, sir.

- Na drugie śniadanie?

- Owsiankę, sir.

- A na obiad?

- Owsiankę, sir.

- Na podwieczorek?

- Owsiankę, sir.

- A na kolację?

- Pieczeń, sir.

- Oooooo!

- Żartowałem, sir.

_________________

Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do
jednego z klientów i pyta:

- Widziałeś co zrobiłem?

- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.

Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do
następnych stojących w kolejce faceta z kobietą z tym samym pytaniem na co
facet odpowiada:

- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.

_______________

- Mówiłam ci tyle razy żebyś nie przeszkadzał mi w kuchni - mówi żona do
męża.

- Zamknąłeś książkę kucharską i teraz nie wiem co będzie na obiad.

____________

Wróżka mówi do klientki:

- Mąż panią zdradza.

- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.

________________

Szpital. W pokoju pacjenta dzwoni telefon:

- Słucham?

- Tu ordynator. Niestety ma pan świńską grypę. Będziemy pana leczyć terapią
naleśnikową.

- A to pomoże?

- Nie wiadomo. Ale naleśniki do jedyna rzecz do jedzenia, jaka przejdzie w
szparze pod drzwiami.

______________</pre>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://balakala.info.pl/2009/05/humor-jeszcze-kilka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[humor]  Nowy ksiądz</title>
		<link>http://balakala.info.pl/2009/05/humor-nowy-ksiadz/</link>
		<comments>http://balakala.info.pl/2009/05/humor-nowy-ksiadz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 May 2009 22:57:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://balakala.info.pl/?p=40</guid>
		<description><![CDATA[Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc
prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki,
aby się rozluźnić.

I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a
nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<pre>Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc
prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki,
aby się rozluźnić.

I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a
nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki;
-Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "kurwa mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie
zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duże t"
-Nie wolno na Judasz mówić "ten skurwysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć makarene i robić
"pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
-Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to byłem ja, Biskup.
-I w końcu Jezus był pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą!</pre>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://balakala.info.pl/2009/05/humor-nowy-ksiadz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
